DIAGNOZA MILENY
|
MILENA
|
16
|
Młoda gimnazjalistka, uciekła z domu, pomimo ogromu wiedzy
ma słabe stopnie, wagarowała, kradła, liczne sprawy w sądzie za niewypełnianie obowiązku szkolnego i
kradzieże, wyrokiem sądu trafiła do ośrodka szkolno-wychowawczego. Gdy dowiedziała
się o ciąży była już w ośrodku, poprawiła oceny, przestała się awanturować,
czyta o wychowywaniu dziecka, o pielęgnowaniu noworodka itd.,
|
|
Jolanta
|
36
|
Matka Mileny, bezrobotna, alkoholiczka, nie ma stałego
partnera, w domu często bywają obcy mężczyźni, jest agresywna, nie interesuje
się dziećmi, często je bije, znana opiece społecznej z wyłudzania pomocy
finansowej,
|
|
Andrzej
|
44
|
Ojciec dziewczyny, były narkoman, przebywa w wiezieniu,
wyroki za sprzedaż i posiadanie dużych ilości narkotyków oraz wymuszenia i
rozboje, nie interesuje się losem córki.
|
|
Julia i Krystian
|
6 i 4
|
Rodzeństwo Mileny, ojciec dzieci nieznany, prawdopodobnie
jeden z licznych partnerów matki, Julia nie wywiązuje się z obowiązku
szkolnego, dzieci chodzą godne i zaniedbane. Wcześniej opiekowała się nimi
dziewczyna osadzona w ośrodku,
|
OPINIA SĄSIADÓW:
Milena to miła i
grzeczna dziewczynka, opiekowała się młodszym rodzeństwem. Pochłonięta wychowywaniem
rodzeństwa i prowadzeniem domu zaniedbała szkołę, kiedyś byłą wzorową uczennicą
w ostatnim czasie często uciekała z domu, miało to miejsce gdy matka
przyprowadzała do domu kolejnego partnera. Gdy matka była pijana często było
słychać krzyki, dziewczyna była bita i zaniedbana. Często widywano ją jak
pracowała przy sezonowych zbiorach owoców by kupić rodzeństwu ubranie i coś do
jedzenia, nigdy nie posądzili by jej o kradzieże.
OPINIA NAUCZYCIELI:
Kiedyś dobra
uczennica, od jakiegoś czasu agresywna i arogancka, często przychodziła do
szkoły niewyspana i w brudnych, starych ubraniach, nie miała odpowiednich
przyborów szkolnych ani podręczników, często uciekała z lekcji, wyśmiewana
przez innych uczniów wstrzymała bójki. W wieku 15 lat zaszła w ciąże za co
została ze szkoły wydalona, oficjalnym powodem podanym w dokumentach były
liczne bójki, wagary i agresja ze strony dziewczynki.
OPINIA OPIEKI
SPOŁECZNEJ
Rodzina
funkcjonalna, nie zauważono żadnych znamion przejawu patologii.
NOTKA POLICYJNA:
Dziewczyna
arogancka, oskarżona o liczne kradzieże słodyczy i jedzenia w okolicznych
sklepach.
OPINIA KURATORA:
Milena jest osobą
zdemoralizowaną, niechętną do współpracy, wnioskował o umieszczenie ciężarnej dziewczyny
w ośrodku poprawczym
- Teraz pytanie czy decyzja została słusznie wydana?
- Czy ktoś zastanawiał się nad powodami postępowania tego dziecka, bo przecież nadal jest ona dzieckiem,- dzieckiem potrzebującym ciepła i opieki w tak trudnym dla niej czasie.
- Czy wy mając 16 lat poradzilibyście sobie z ludźmi patrzącymi na wasz ciążowy brzuch jak na największy grzech świata?
- A może dalibyście sobie radę utrzymać siebie i swoje kilkuletnie rodzeństwo?
- Zastanowił się ktoś z was dlaczego wagarowała i kradła?
Zaskakujące jest to
jak mało w naszym świecie jest empatii i współczucia. Przyzwyczajeni do dobra materialnego
nie umiemy wczuć się w sytuacje osoby mającej gorzej.
- Przyznajcie się ilu z was podjęło by walkę o wychowanie młodszego rodzeństwa?
- Ilu z was próbowało by zapewnić minimum normalnego dzieciństwa tym dzieciom?
- A kto z was poszedł by do szkoły w starych, brudnych ubraniach bez podstawowych przyborów szkolnych?
- Kto z was z kamienną miną i bez nuty agresji znosił by szykanowanie ze strony rówieśników?
Ja wiem, mam na tyle
świadomości i empatii w sobie by zastanowić się choć chwilę nad motywami postępowania
tej młodej osoby…
Wagarowała bo
chciała opiekować się rodzeństwem i chciała uniknąć wyśmiewania się w szkole z
tego że ma gorzej, miała dość dokuczania i wytykania palcami.
Kradła by zapewnić
rodzeństwu jedzenie, nie dbała o siebie a o dwójkę tych małych, niczemu
niewinnych dzieci, chciała im zapewnić dzieciństwo jakiego sama nigdy nie miała.
Wydalono ją ze
szkoły nie za bójki i agresję a za to, że zaszła w ciąże, zastanawia mnie to
czy to tak bardzo deprawowało rówieśników Mileny, bo dawała zły przykład?
Przecież
ta ciąża jest owocem wielkiej młodzieńczej miłości jej i Jaśka, który jest
zachwycony wieścią o tym że zostanie ojcem.
Gdyby w szkołach było więcej zajęć
życiowych a nie tylko teoretycznych, gdyby pedagog i rodzice uświadamiali by
młodych o antykoncepcji i potencjalnych konsekwencjach współżycia w tak młodym
wieku tej ciąży można było by zapobiec. Ale po co wspierać i pomagać, lepiej
umywać ręce i olać sprawę.
Jak myślicie jaki tu
popełniono błąd? Chcecie przeczytać o dalszych losach dziewczynki? Jeśli tak
komentujcie i udostępniajcie wpis a już niebawem będą kolejne….

Moim zdaniem największy błąd tkwił w systemie. Gdyby Milena była zabrana już kilka lat wcześniej od matki ta sytuacja nie miała by miejsca. Policja, opieka społeczna, kurator sądowy to są tylko biurokraci i urzędnicy. Nie mają na celu dobra dziecka a jedynie to, żeby "problem" z głowy.
OdpowiedzUsuńIlonka super pomysł byle tak dalej.
Krzysiek
Pomysł super faktycznie... A co do systemu to on nie od dzisiaj szwankuje i to ostro.
OdpowiedzUsuń