czwartek, 12 stycznia 2017

pomyślmy chwilkę o tych którzy mają gorzej...

DIAGNOZA MILENY
MILENA
16
Młoda gimnazjalistka, uciekła z domu, pomimo ogromu wiedzy ma słabe stopnie, wagarowała, kradła, liczne sprawy w sądzie za  niewypełnianie obowiązku szkolnego i kradzieże, wyrokiem sądu trafiła do ośrodka szkolno-wychowawczego. Gdy dowiedziała się o ciąży była już w ośrodku, poprawiła oceny, przestała się awanturować, czyta o wychowywaniu dziecka, o pielęgnowaniu noworodka itd.,
Jolanta
36
Matka Mileny, bezrobotna, alkoholiczka, nie ma stałego partnera, w domu często bywają obcy mężczyźni, jest agresywna, nie interesuje się dziećmi, często je bije, znana opiece społecznej z wyłudzania pomocy finansowej,
Andrzej
44
Ojciec dziewczyny, były narkoman, przebywa w wiezieniu, wyroki za sprzedaż i posiadanie dużych ilości narkotyków oraz wymuszenia i rozboje, nie interesuje się losem córki.
Julia i Krystian
6 i 4
Rodzeństwo Mileny, ojciec dzieci nieznany, prawdopodobnie jeden z licznych partnerów matki, Julia nie wywiązuje się z obowiązku szkolnego, dzieci chodzą godne i zaniedbane. Wcześniej opiekowała się nimi dziewczyna osadzona w ośrodku,
 (opracowanie własne)

zdj zapożyczone




OPINIA SĄSIADÓW:
Milena to miła i grzeczna dziewczynka, opiekowała się młodszym rodzeństwem. Pochłonięta wychowywaniem rodzeństwa i prowadzeniem domu zaniedbała szkołę, kiedyś byłą wzorową uczennicą w ostatnim czasie często uciekała z domu, miało to miejsce gdy matka przyprowadzała do domu kolejnego partnera. Gdy matka była pijana często było słychać krzyki, dziewczyna była bita i zaniedbana. Często widywano ją jak pracowała przy sezonowych zbiorach owoców by kupić rodzeństwu ubranie i coś do jedzenia, nigdy nie posądzili by jej o kradzieże.

OPINIA NAUCZYCIELI:
Kiedyś dobra uczennica, od jakiegoś czasu agresywna i arogancka, często przychodziła do szkoły niewyspana i w brudnych, starych ubraniach, nie miała odpowiednich przyborów szkolnych ani podręczników, często uciekała z lekcji, wyśmiewana przez innych uczniów wstrzymała bójki. W wieku 15 lat zaszła w ciąże za co została ze szkoły wydalona, oficjalnym powodem podanym w dokumentach były liczne bójki, wagary i agresja ze strony dziewczynki.

OPINIA OPIEKI SPOŁECZNEJ
Rodzina funkcjonalna, nie zauważono żadnych znamion przejawu patologii.

NOTKA POLICYJNA:
Dziewczyna arogancka, oskarżona o liczne kradzieże słodyczy i jedzenia w okolicznych sklepach.

OPINIA KURATORA:
Milena jest osobą zdemoralizowaną, niechętną do współpracy, wnioskował o umieszczenie ciężarnej dziewczyny w ośrodku poprawczym

  • Teraz pytanie czy decyzja została słusznie wydana? 
  • Czy ktoś zastanawiał się nad powodami postępowania tego dziecka, bo przecież nadal jest ona dzieckiem,- dzieckiem potrzebującym ciepła i opieki w tak trudnym dla niej czasie.
  • Czy wy mając 16 lat poradzilibyście sobie z ludźmi patrzącymi na wasz ciążowy brzuch jak na największy grzech świata? 
  • A może dalibyście sobie radę utrzymać siebie i swoje kilkuletnie rodzeństwo? 
  • Zastanowił się ktoś z was dlaczego wagarowała i kradła?

Zaskakujące jest to jak mało w naszym świecie jest empatii i współczucia. Przyzwyczajeni do dobra materialnego nie umiemy wczuć się w sytuacje osoby mającej gorzej.

  • Przyznajcie się ilu z was podjęło by walkę o wychowanie młodszego rodzeństwa?
  • Ilu z was próbowało by zapewnić minimum normalnego dzieciństwa tym dzieciom?  
  • A kto z was poszedł by do szkoły w starych, brudnych ubraniach bez podstawowych przyborów szkolnych? 
  • Kto z was z kamienną miną i bez nuty agresji znosił by szykanowanie ze strony rówieśników?

Ja wiem, mam na tyle świadomości i empatii w sobie by zastanowić się choć chwilę nad motywami postępowania tej młodej osoby…

Wagarowała bo chciała opiekować się rodzeństwem i chciała uniknąć wyśmiewania się w szkole z tego że ma gorzej, miała dość dokuczania i wytykania palcami.

Kradła by zapewnić rodzeństwu jedzenie, nie dbała o siebie a o dwójkę tych małych, niczemu niewinnych dzieci, chciała im zapewnić dzieciństwo jakiego sama nigdy nie miała.

Wydalono ją ze szkoły nie za bójki i agresję a za to, że zaszła w ciąże, zastanawia mnie to czy to tak bardzo deprawowało rówieśników Mileny, bo dawała zły przykład?
Przecież ta ciąża jest owocem wielkiej młodzieńczej miłości jej i Jaśka, który jest zachwycony wieścią o tym że zostanie ojcem.
 Gdyby w szkołach było więcej zajęć życiowych a nie tylko teoretycznych, gdyby pedagog i rodzice uświadamiali by młodych o antykoncepcji i potencjalnych konsekwencjach współżycia w tak młodym wieku tej ciąży można było by zapobiec. Ale po co wspierać i pomagać, lepiej umywać ręce i olać sprawę.

Jak myślicie jaki tu popełniono błąd? Chcecie przeczytać o dalszych losach dziewczynki? Jeśli tak komentujcie i udostępniajcie wpis a już niebawem będą kolejne….



2 komentarze:

  1. Moim zdaniem największy błąd tkwił w systemie. Gdyby Milena była zabrana już kilka lat wcześniej od matki ta sytuacja nie miała by miejsca. Policja, opieka społeczna, kurator sądowy to są tylko biurokraci i urzędnicy. Nie mają na celu dobra dziecka a jedynie to, żeby "problem" z głowy.

    Ilonka super pomysł byle tak dalej.
    Krzysiek

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł super faktycznie... A co do systemu to on nie od dzisiaj szwankuje i to ostro.

    OdpowiedzUsuń