Trudna wizyta
![]() |
| fotografia własna, autor kompozycji nieznany |
Nadszedł czas trudnej rozmowy. Przebywająca w szpitalu
Milena musiała zmierzyć się z największym wyzwaniem- rozmową z psychologiem. Całą
noc się zastanawiała czy ta rozmowa będzie przebiegała tak jak poprzednie
wzbudzające w niej poczucie winy, ukazujące jej złe zachowanie, dyskusje pełne
oskarżeń w jej stronę. Pomimo wszystko dzielna dziewczyna chciała mieć już to
za sobą, było jej wszystko jedno jak przebiegnie ta rozmowa, byle tylko już nie
musieć do tego wracać.
Ku zaskoczeniu dziewczyny na spotkanie przyszła młoda
kobieta zaraz po studiach, była miła. Przedstawiła się powiedziała kilka słów o
sobie, o celu jej wizyty. Uprzedziła swoją rozmówczynię o zadawaniu trudnych
dla niej pytań oraz o tym, że rozmowa jest dobrowolna i do niczego nie
zobowiązuje a wszystkie powierzone jej tajemnice zostaną miedzy nimi. Milena nie
do końca ufała kobiecie ale postanowiła zaryzykować. Podczas sesji
terapeutycznej padło wiele trudnych pytań na które obie panie szukały
odpowiedzi. Przeprowadzona została szczegółowa diagnoza postępowania
dziewczyny. Rozmowa miała luźny charakter, ale z jej treści można było
wyciągnąć wiele wniosków. Młoda psycholog była zaskoczona, że tak młoda osoba
tyle w życiu przeszła, złość narastała z każdą chwilą, ale nie na dziewczynkę a
na przebieg sprawy. Cały czas zastanawiała się dlaczego wcześniej nie została
przeprowadzona szczegółowa diagnoza? Dlaczego nikt nie zastanawiał się nad
motywami postępowania oskarżonej? Dlaczego wszyscy przeszli obok cierpienia
tego dziecka obojętnie? Czuła się
bezsilna, zwątpiła w słuszność swojego zawodu. A dlaczego? Bo nigdy nie
przyszło jej do głowy, że psycholog, pedagog i służby mające pomagać mogą być
tak bezduszne, obojętne, pozbawione
empatii i choćby odrobiny współczucia.
Podczas tej rozmowy powstała szczegółowa diagnoza,
przedstawiona w pierwszej części tej historii. Zawierała wszelkie motywy
postępowania, nie usprawiedliwiające zachowania diagnozowanej ale ukazujące jej
pobudki oraz rokowania na przyszłość.
Młoda psycholog całą noc zastanawiała się w jaki sposób
mogła by pomóc dziewczynie, jej i innym przyszłym młodym matkom pokrzywdzonym
przez los. Zrozumiała by gdyby nowo narodzone dziecko odbierano wychowankom
ośrodka nie rokującym poprawy, ale przecież Milena poprawiła stopnie, pomagała
w codziennych obowiązkach i była opiekuńcza. Dlaczego więc ma się ją pozbawić
radości płynącej z macierzyństwa? Dlaczego zabiera jej się możliwość skutecznej
resocjalizacji mającej na celu przygotowanie jej do dorosłego życia i odpowiedzialnego
macierzyństwa?
Tej nocy w jej głowie narodził się pewien projekt ale o tym
później…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz