fotografia własna
Jak rozwiązać ten problem?
Co zrobić by młode matki miały jednak możliwość opiekowania się dzieckiem? Przecież tak wiele dziewczyn trafia do ośrodka bo sytuacja życiowa zmusiła je do zejścia na złą ścieżkę. Nawet więźniarki za często dużo większe zbrodnie mają więcej praw, niż takie młode dziewczynki, - dziewczynki, które przecież są bezsilne, przez wiele lat w rodzinnych domach pozostawały bez opieki, nikt im nie pomagał, nie zainteresował się ich losem. Chcą one dać swojemu dziecku miłość jakiej same nie uzyskały w dzieciństwie.
Zaskakujące jest dla mnie to, że w więzieniach dla kobiet są
specjalne oddziały dla matek z małym dzieckiem, dziecko wychowuje się za
więziennymi murami. Gdzie jest wiele kobiet z zarzutami nawet zabójstwa.
Dlaczego
więc te młode matki z ośrodków nie mogą mieć podobnych praw? Często są one
bardziej dojrzałe i opiekuńcze niż niejedna dorosła kobieta, która wiele lat
dziecko planowała.
Jak reagują podopieczne takich ośrodków, gdy im się dziecko
zabiera?
Nie wiem. Ale z całą pewnością mogę być pewna, że ja na ich miejscu
była bym zła, atakowałabym wszystkich dookoła, obwiniała bym całe otoczenie za zaistniałą
sytuację. Nie pozwoliła bym sobie odebrać dziecka, uciekałabym jak najdalej,
nie zastanawiałabym się ani chwili.
Bez wątpienia wiele nieletnich matek
przebywających w takim ośrodku zrobiło by to samo, przy okazji nieświadomie
narażając swoje i dziecka życie na niebezpieczeństwo.
Poród gdzieś na dworcu
albo w innym nieciekawym miejscu, pełnym nieżyczliwych ludzi i
niebezpieczeństw. a przecież można było by tego wszystkiego uniknąć.
Tylko jak?
Wciąż zadaje sobie to pytanie i niestety nie znam na nie odpowiedzi.
Wszyscy jesteśmy
bezsilni. Można powiedzieć, że nas to nie dotyczy, można przejść obok i nic nie
zrobić. Udawać, że nic się nie dzieje? Ja tak nie umiem, i szczerze mówiąc nie
mam pojęcia jak im pomóc,

Zgadzam się z Tobą.
OdpowiedzUsuńDobrze,że ktoś poruszył ten temat, bo jest on zamiatany pod dywan.
http://blog017.blogspot.com/
Mam nadzieję, że komuś się przyda x
dziękuje za komentarz, mam nadzieję, że kolejne historie będą równie ciekawe
OdpowiedzUsuń